Autotest prawdopodobieństwa posiadania zaburzeń funkcji stawu skroniowo-żuchwowego

wg Daniele Manfredini
1. Czy ma Pan/i trudności z otwieraniem ust lub dolegliwości bólowe podczas otwierania ust np. przy ziewaniu ?
2. Czy miał/a Pan/i kiedykolwiek wrażenie, że Pana/i żuchwa pozostaje zablokowana w stawie lub „wyskakuje” ze swojego naturalnego położenia?
3. Czy ma Pan/i trudności lub dolegliwości bólowe podczas żucia, mówienia lub podczas poruszania żuchwą?
4. Czy słyszy Pan/i trzaski w stawie skroniowo-żuchwowym?
5. Czy ma Pan/i dolegliwości bólowe w okolicy przyusznej, skroniowej lub jarzmowej?
6. Czy ma Pan/i odczucie, że Pana/i zgryz nie jest „wygodny”, komfortowy?
7. Czy często boli Pana/ią głowa?
8. Czy miał/a Pan/i ostatnio uraz głowy, szyi, żuchwy lub zębów?
9. Czy zdarza się Panu/i mieć często odczucie zaciśniętych mięśni żwaczy po przebudzeniu?
Wynik 0-1
Bardzo prawdopodobne, że nie ma Pan/i żadnych dysfunkcji stawu skroniowo-żuchwowego.
Wynik 2-4
Wskazania do konsultacji z twoim lekarzem dentystą czy warto pogłębić badanie i skonsultować problemy ze specjalistą zajmującym się leczeniem zaburzeń funkcji stawów skroniowo-żuchwowych.
Wynik 5 i więcej
Bardzo prawdopodobne, że wymaga Pani/i konsultacji u specjalisty leczącego zaburzenia funkcji stawów skroniowo-żuchwowych.

10 sposobów na przyjazną wizytę u dentysty

1. Nie bój się wyrazić strachu przed dentystą. Po prostu porozmawiaj z nim o swoich obawach i lękach.
2. Omów z dentystą poszczególne etapy leczenia, poproś o ich opisanie. Nieświadomość tego,
co się z tobą dzieje na fotelu dentystycznym może być paraliżująca.
3. Poproś dentystę, aby na bieżąco informował cię o poszczególnych czynnościach. Uczestniczenie
w decyzjach dotyczących procesu leczenia zmniejszy twoje poczucie niepewności.
4. Pamiętaj o nowoczesnych środkach znieczulających. Porozmawiaj o nich ze swoim stomatologiem
i wspólnie wybierzcie najlepszy dla ciebie.
5. Ustal z dentystą system sygnalizacji przerwania zabiegu STOP (np. poprzez podniesienie ręki). Będziesz czuł się pewniej, wiedząc, że masz kontrole i możliwość przerwania zabiegu. Z sygnału tego możesz również korzystać, jeżeli chcesz napić się wody lub chwile odpocząć.
6. Weź ze sobą odtwarzacz z muzyką, która Cię uspokaja. W poczekalni lub podczas zabiegu możesz słuchać muzyki przez słuchawki.
7. Podczas oczekiwania na wizytę możesz zastosować wybraną technikę relaksacyjną, np. przypomnij sobie, jaki widok towarzyszył ci podczas najbardziej udanego urlopu. Dzięki temu uspokoisz się,
a sam gabinet dentystyczny nie będzie kojarzył się tylko ze stresem.
8. Zaplanuj odpowiednio wcześniej swoją wizytę u dentysty. Wybierz spokojny, niestresujący dzień. Pamiętaj, że wizytę zawsze możesz odwołać i przenieść na dogodny dla Ciebie termin.
9. Pamiętaj, że nie tylko ty masz obawy przez wizytą w gabinecie stomatologicznym. Nie jest to żaden powód do wstydu czy zażenowania.
10. Pamiętaj, że zawsze możesz zwrócić się do specjalisty-psychoterapeuty, który stosując profesjonalne metody terapii, pomoże zwalczyć dentofobię.

Czy warto leczyć „mleczaki”?

Przebieg pierwszej wizyty dziecka w gabinecie stomatologicznym jest niezmiernie ważny i decyduje często o tym, jak będzie ono dbało o zęby i kontrolowało ich stan w przyszłości.

Zanim dziecko stanie się pacjentem, powinno poznać i polubić dentystę, oswoić się z widokiem gabinetu, dotknąć i zobaczyć jak działa znajdujący się tam sprzęt – dlatego tak ważne są tzw. wizyty adaptacyjne.

Nie warto czekać z pierwszą wizytą naszej pociechy do momentu zgłoszenia dolegliwości bólowych. Na wizytę adaptacyjną – około pierwszych urodzin malucha – rodzice powinni wybrać się do dentysty, gdy dziecko ma zdrowe zęby. Lekarz doradzi, jak karmić dziecko, czego unikać i jak pielęgnować zęby malucha by jak najdłużej były zdrowe. Najczęstszy problem w leczeniu małych dzieci stanowi opanowanie lęku przed tym co nieznane. Pierwsza wizyta w gabinecie budzi nieufność, a często wyraźną niechęć, opór i bunt.

Istotny wpływ na postawę małych pacjentów mają rodzice. Jeżeli dorośli boją się wizyt u stomatologa, przekazują dziecku mniej lub bardziej świadome sygnały, z których wynika, że ten strach jest uzasadniony. Tymczasem stomatolodzy dziecięcy (fachowo nazywani pedodontami) posiadają specjalne kwalifikacje i umiejętności, dzięki którym stwarzają atmosferę odprężenia i współpracy w gabinecie, tak aby dziecko bez oporów, a nawet z dużą przyjemnością, przychodziło na kolejne wizyty.

Zęby mleczne psują się łatwiej niż stałe, gdyż są drobniejsze, posiadają cieńsze warstwy tkanek twardych, szkliwa i zębiny. Są również słabiej zmineralizowane i mniej odporne na działanie kwasów, przez co są bardziej podatne na próchnicę. Proces chorobowy przebiega znacznie gwałtowniej niż w zębach stałych. Całkowicie błędny jest pogląd, iż ubytków w „mleczakach” nie należy leczyć, gdyż zęby te i tak wypadną.

Zęby mleczne należy leczyć tak samo jak stałe. Głównym argumentem jest ograniczenie bólu na jaki narażamy nasze dziecko zaniedbując leczenie. Zdarza się również, że konieczność usunięcia zepsutego „mleczaka” powoduje lukę w uzębieniu, która sprzyja powstawania wad zgryzu w późniejszych latach życia. Praktyczne podejście nakazuje również leczenie zębów mlecznych, gdyż choroba próchnicowa łatwo przenosi się z nich na zęby stałe, które zaczynają wyrzynać się około szóstego roku życia dziecka.

Tylko wcześnie rozpoczęta profilaktyka i odpowiednia edukacja rodziców oraz małych pacjentów jest gwarancją pięknego uśmiechu na całe życie.